In

Wakacje

Na początku sierpnia zawsze tradycyjnie wyjeżdżamy na wakacje na naszą ukochaną Słowację.
Polecam wszystkim słowacką Małą Fatrę i wspaniałe miejsce u Pani Olgi, która zapewnia swoim gościom domową atmosferę i którą odwiedzamy niezmiennie od sześciu lat.
http://www.chalupaolga.sk/
Dzisiaj małe wspomnienia zdjęciowe z naszego wyjazdu... Franek jak zawsze znalazł jakiegoś psa, z którym się zaprzyjaźnił; chcieliśmy go nawet zabrać do domu ale właścicielka (przy okazji pani, u której można kupić naprawdę dobre słowackie wino) nie zgodziła się oddać ulubionego towarzysza wnucząt;)

















Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In

Dropsik raz jeszcze

Drops nabiera sił i niestety charakteru.
Od samego początku zakładaliśmy, że będzie u mnie tylko kilka dni (zrobił się z tego już tydzień;)) żeby nie męczyć Azy jego stałą obecnością. Jutro przeprowadzamy go do moich przyjaciół, którzy nie raz pomogli mi w ratowaniu zwierzaków. Będę do niego jeździć i próbować z nim pracować. Dzisiaj najważniejsze by odzyskał siły i zyskał na masie. Ponieważ niestety ciągle szuka jedzenia i rzuca się na Azę gdy w pobliżu jest chociaż sucha bułka postanowiłyśmy wprowadzić mu Kalmvet mając nadzieję, że trochę zmniejszymy mu tym frustrację, zwłaszcza że to bezpieczny środek.
Dzisiaj kilka zdjęć łobuza: zrobił się albo fotelowy albo pilnuje kuchni wiadomo z jakiego powodu:/







Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In

Aza jako psi profesor

Jakiś czas temu adoptowałam Azę, o której pisałam tutaj
Aza od samego początku przejawia wszystkie cechy, które kwalifikują ją do tego by być psim profesorem czyli psem, który uczyłby inne problematyczne psy właściwego zachowania. 
Postanowiłam jednak nie wykorzystać jej do tego typu prac głównie ze względu na stres jaki przynosi takie zajęcie i wiek mojej królewny; uważam, że należy jej się godna i spokojna emerytura.
Niestety gdy Drops pojawił się u na w domu (o Dropsie tutaj) okazało się, że ma sporo problemów komunikacyjnych i Aza została przeze mnie trochę zmuszona do nauki tego malucha prawidłowych zachowań. Obiecuję jej jednak, że to pierwsza i ostatnia taka sytuacja, w której ją postawiłam. Następnym razem zanim zdecyduję się dać jakiemuś potrzebującemu psu dom tymczasowy zdobędę o nim więcej informacji by nie stawiać jej w tak trudnej sytuacji.


Moim zdaniem korzystanie z pomocy psa profesora ma zdecydowanie więcej zalet niż wad dla psa problematycznego.
Podstawowym warunkiem udanego treningu rehabilitacyjnego jest duża wiedza, umiejętność I doświadczenie trenera ponieważ spoczywa na nim ogromna odpowiedzialność zarówno za psiego “pacjenta” jak i psa “profesora” (ja takiej wiedzy i doświadczenia jeszcze niestety nie posiadam, więc zdarzają się wpadki jak chociażby to, że Drops mnie ugryzł a Aza bywa przemęczona, ale myślę, że z czasem będzie coraz lepiej skoro każdego dnia zdobywam jakieś nowe doświadczenia). Poza tym psi profesor musi być psem silnym (psychicznie), nie dać się łatwo prowokować psu rehabilitowanemu i utrzymywać z nim normalne relacje społeczne. Priorytetem przy takiej nauce jest dobrostan zwierząt i bezpieczeństwo ludzi. Psy muszą mieć zapewnioną przestrzeń i możliwość wyboru zachowania.
Jeśli mamy takiego psa “profesora” to możemy oczekiwać, że nasz pies rehabilitowany będzie się od niego uczył właściwych relacji społecznych. Często w trakcie zabawy będzie uczył się właściwych zachowań oraz będzie następowało wygasanie tych niewłaściwych. Pies szybciej będzie się uczył właściwych zachowań w towarzystwie innego odpowiednio zachowującego się psa niż w towarzystwie tylko człowieka nagradzającego dobre zachowanie. Modyfikowanie zachowań psów problemowych w trakcie zwykłego treningu szkoleniowego jest niezwykle trudne lub nawet niemożliwe.

Dużą wadą takiego treningu rehabilitacyjnego, o której należy pamiętać jest fakt, że po takiej sesji pies “profesor” jest bardzo zmęczony i należy zapewnić mu spokój oraz kontakt z psami bezproblemowymi żebyśmy nie mieli potem problemów z kolei z psem terapeutą. 
Moja Aza wymaga po przebywaniu z Dropsem długich spacerów,możliwości odpoczynku z dala od Dropsa... nazywamy to sesjami odreagowania. Mi takie nasze wypady też dobrze robią. Nabieram sił i przychodzą mi do głowy nowe pomysły co jeszcze mogę zrobić.
Wciąż dużo się uczę i jeszcze minie sporo czasu nim odważę się na regularne terapie z psim profesorem; na pewno nie będzie nim już Aza chociaż mam nadzieję mieć kiedyś równie mądrego jak ona psa tylko młodszego i silniejszego. Mojej królewnie należy się już po prostu spokój.
Tym razem kilka zdjęć z ostatniej naszej "sesji odreagowania" - zadziwiające, że mieszkam tu cztery lata a dopiero teraz odkryłam tak piękne miejsca zaledwie pół godziny od naszego domu. Potrzebowałyśmy z Azą nowych miejsc do węszenia i taka niespodzianka;)


































Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

In

Drops - wyżeł odebrany interwencyjnie przez Fundację Animal Security

Jakiś czas temu zetknęłam się z kilkoma dziewczynami z Fundacji Animal Security, które naprawdę szczerze polecam. Więcej o fundacji http://animal-security.pl/ i fb.
Moje ostatnie kocie maluchy były właśnie od nich i na wstępie bardzo dziękuję Emilii za tak duże zaangażowanie w znalezieniu im domów. Wszystkie moje maluszki mają kochające domy a ja w takich chwilach wierzę, że warto robić to co robię.
Aktualnie pod moją opieką jest wyżeł Drops, który został zabrany z łańcucha właścicielom głównie z powodu skrajnego zagłodzenia psa. Drops jest cudownym psem jednak niestety ma wiele problemów. Głównym, z którym aktualnie walczymy jest jego wieczny głód. Mimo szczerych chęci nie mogę dać mu tyle jedzenia ile by chciał bo bym go tym zabiła; karmiony jest więc często i małymi porcjami.
Niestety psiak ciągle jest głodny albo raczej myśli, że jest głodny, co prowadzi do ciężkich problemów zabierania jedzenia i walki o nie. Dobrze, że mamy w domu antresolę i kilka innych pomieszczeń gdzie możemy spokojnie z synem coś zjeść bo pewnie zjadłby nas razem z naszym obiadem.
Aktualnie nie pracuję z nim behawioralnie w tym temacie bo doszliśmy do wniosku, że najpierw musi odzyskać trochę wagi by jego ciało było silniejsze a co za tym idzie nie walczył tak o przetrwanie.
Jedynym elementem jaki wkrótce wprowadzam (czekam na paczkę) jest miska spowalniająca jedzenie; głównie po to by nie łykał tyle powietrza przy jedzeniu a poza tym by zdążył pomyśleć, że coś zjadł zanim dostanie następną porcję. O miskach będę pisała niebawem bo mam zamiar je konkretnie przetestować.
Poza tym Dropsik nie lubi innych psów; wszędzie widzi konkurencję i niestety przy ostatnim spięciu z Azą pierwszy raz zostałam pogryziona przez jakiegoś psa... dociera do mnie ryzyko zawodowe mojej pracy.
Na szczęście jest Aza i chociaż nie planowałam korzystać z niej jako "psiego profesora" ze względu na jej wiek i czas zasłużonej emerytury tutaj moja psina została zatrudniona poniekąd pod przymusem sytuacji w jakiej się znalazła i jest w tym naprawdę dobra; uczy Dropsa swoją cierpliwością i spokojem normalnych psich relacji. O tym też napiszę niedługo; obiecuję;)
Dzisiaj kilka zdjęć mojego nowego tymczasowego psiaka z moim stałym synem, z którego jestem każdego dnia coraz bardziej dumna patrząc jak mądrze obchodzi się z takimi trudnymi zwierzakami.
Ten przypadek pewnie będę opisywała jeszcze w kilku postach ponieważ pracy jest dużo i bardzo mnie to cieszy.
Dzisiaj kilka zdjęć mojego "malucha"; proszę o trzymanie kciuków by nam się dobrze chował.
Zapraszam też na wydarzenie Dropsa na profilu fb fundacji tutaj





Read More

Share Tweet Pin It +1

2 Comments

In

Luna, Babe i Mezi

Dzisiaj kilka zdjęć moich aktualnych podopiecznych. Opiekuję się tymi psiakami i pracuję z nimi nad poprawą pewnych zachowań i eliminacją ich negatywnych emocji... przy okazji piszę moją wymarzoną pracę dyplomową z kursu dla behawiorystów COAPE. Niedługo napiszę więcej bo mam nadzieję będę się chwaliła wynikami;)









Read More

Share Tweet Pin It +1

0 Comments

Obsługiwane przez usługę Blogger.